Reklamacja drzwi Węgrzyn – nasza historia
Zakupione drzwi zewnętrzne drewniane firmy Węgrzyn miały być wizytówką domu, a okazały się eksperymentem pod tytułem: „ile usterek zmieści się w jednym produkcie?"
Już po krótkim czasie drzwi Węgrzyn zaczęły opadać, zacinać się i ogólnie sprawiać wrażenie, jakby ich misją było utrudnianie życia właścicielowi, a nie zamykanie wejścia. Skrzydło drzwi drewnianych nie trzymało pionu, a zamek wymagał coraz większej siły przy każdym zamknięciu.
Do kompletu dołączył elektroniczny czytnik linii papilarnych, który również uznał, że stabilne działanie to koncepcja zdecydowanie przereklamowana. Zamek elektroniczny w drzwiach Węgrzyn działał losowo – czasem rozpoznawał palec, czasem nie.
Efekt końcowy? Zamiast solidnych drzwi wejściowych producenta Węgrzyn powstał interaktywny zestaw treningowy do ćwiczenia cierpliwości, siły w rękach i umiejętności dzwonienia po serwis. Producent drzwi drewnianych z Mielca (Wola Mielecka) nie rozwiązał problemu mimo wielokrotnych wizyt serwisowych.